06 lutego 2013

Ach te ażury...

Moja Mama zawsze wtedy kiedy jęczałam, że nie umiem robić ażurów, że nie dam rady, powtarzała, ze jak umiem prawe i lewe oczka to umiem wszystko...tiaaaa
Kurcze, chyba miała rację! Usiadła, wzięłam druty i uwierzyłam, że dam radę. No i dałam.



Powstała Charuni. Nitka jakaś kudłata z wielkiej szpuli kupiona za grosze w SH. Na początku źle przerabiałam narzuty, ale sytuacja została opanowana.
A skoro Mama uwierzyła, że dam radę, a właściwie to mi to wmówiła ;) będzie to prezent dla Niej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz