06 stycznia 2014

Moje, moje

O mały włos zapomniałam jak to jest robić coś dla siebie, bez przymusu, ograniczeń czasowych i z obawą, że nie sprostam wymaganiom...Tak, tak okres przedświąteczny był gorączkowy i pracochłonny.
Prace powstałe w tym czasie będę stopniowo upubliczniać.
Na razie jednak dzisiejsze twory.
Bransoletek shamballa naplotłam wiele i ....... nie miałam żadnej dla siebie! Znacie to? Zawsze się znajdzie jakaś koleżanka koleżanki, która akurat potrzebuje pilnie - i co rozeszły się nawet te moje.
Dziś uzupełniłam moje braki. Uplotłam i schowałam głęboko - tych nie oddam i już :)











5 komentarzy:

  1. Też uplotłam kilka i też wszystkie wyszły i też zamierzam zrobić w końcu jakąś dla siebie ;-)) Shamballe mają swój urok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób dla siebie i koniecznie schowaj. Inaczej znów wyjdą :)

      Usuń
  2. Bransoletki są piękne - nie oddawaj ich nikomu!!! ;D

    OdpowiedzUsuń