19 stycznia 2014

x 3

Torbę filcową ( o której była mowa tu ) dostała Siostra.
I jak to u nas bywa - ja też chcę i Mama też chciała. Więc z potrzeby zaspokojenie naszego "chcenia" powstały jeszcze dwie. Nie ukrywam, że w trudach i mękach. Niby szło łatwiej, bo szlaki przetarte i w kilku momentach byłam już mądrzejsza o doświadczenie zdobyte szyjąc egzemplarz pierwszy i testowy zarazem. Niemniej jednak kosztowało mnie to trochę czasu i nerwów... no ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo ;)


Tak więc wszystkie trzy jesteśmy zaspokojone.
I jak zwykle pojawiły się następne Panie, które koniecznie chcą... ale ja już nie chcę.
Filcu mam dość.
Przynajmniej na razie ;)

6 komentarzy:

  1. Oj! ja też bym chciała! ;-) Torby prezentują się świetnie i bardzo fachowo! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super torby :) Marzę o takiej i kiedyś w końcu znajdę czas i sobie uszyję. Przejrzałam Twojego bloga i powiem Tobie, że jestem w szoku jaka z Ciebie zdolniacha:) Twoje koszyki to mistrzostwo świata a wiem co mówię bo też je wyplatałam, w/g mnie piknikowy wymiata. Koszyk z papieru pakowego rewelacyjny. Nie obejrzałam jeszcze wszystkiego ale na pewno obejrzę.
    Pozdrawiam- Jola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zapraszam na dłużej!

      Usuń