15 sierpnia 2014

Obiecanki cacanki

Czasem powinnam się ugryźć w język....
Kiedy trafiłam w sklepie na tą dzianinę była ze mną moja Siostra. Kiedy okazało się, że to na sukienkę oczka jej błysnęły, uśmiechnęła się i jak ten kot ze Shreka patrzyła na mnie tymi ślepiami..... Spoko - starczy na dwie, to się załapiesz :)
 I Właśnie tu powinnam była się ugryźć w język
Nie, nie dla tego, że nie chciałam jej uszyć sukienki... tylko dlatego, że w 99,9% takich sytuacji włącza mi się .... właściwie to nie wiem jak to nazwać... no opór mi się włącza. 
Nie lubię czegoś "musieć", nie lubię terminów - tych kiedy dotyczą projektów powstających w tzw. międzyczasie - tzn. wtedy kiedy jestem po pracy, dom ogarnięty, obiad ugotowany, gary pomyte i pies wybiegany i ja też :). Wtedy łapię się za przyjemności  - bo przecież nie można tak nic nie robić :)
I wtedy nie lubię pośpiechu, bo przecież obiecałam... tak, Siorka czekała na sukienkę.... uwaga ... 2 miesiące.
Ależ Ona jest cierpliwa :)
No to skoro tyle czekała musiałam wymyślić coś więcej...
Sukienka prosta z założenia, nie krępująca ruchów no i oczywiście z kieszeniami :)
Jaskółki malowane farbą do tkanin. Niestety nie jestem aż tak zdolna, żeby porywać się na samodzielne  malowanie, więc znalazłam grafikę w sieci i zrobiłam szablon.

Kontury odrysowałam markerem do tkanin. A później tylko "wypełniłam" jaskółki.
Siorka zadowolona. Pewnie bardziej, z tego, że się doczekała sukienki :)
Teraz już nic nie będę mówić.... będę działać :) bez przymusu, bez pośpiechu i presji - czysta przyjemność dawkowana w wolnym czasie :)
A ewentualnych obdarowanych będę uszczęśliwiać z zaskoczenia :)

I jeszcze kilka fotek sukienki




 Pozdrawiam Karol INA


27 komentarzy:

  1. Witam,mam to samo ,wyczuwam opór jak coś muszę szyć ,lubię szyć ot tak sobie dla przyjemności :)
    Sukienka świetna ,jaskółki mnie urzekły ,świetna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) czyli nie tylko ja tak mam.

      Usuń
  2. Anonimowy8/16/2014

    Mam najzdolniejszą Siorkę na świecie! ;)
    Możecie mi jej tylko pozazdrościć... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ten anonim to Młoda :)
      .... czyli zadowolona ;)

      Usuń
  3. Komentarz siostry starszy za wszystko :) Jaskółki są fantastyczne- niesamowicie ożywiają sukienkę i nadają jej orginalności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Właśnie to lubię w tej całej zabawie - taka sukienka będzie tylko jedna ;)

      Usuń
  4. Karolinko! sukienka wymiata! - jaskółki są cudowne! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Teraz głowię się nad wersją dla mnie.

      Usuń
  5. świetna sukienka i malunki też:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się zawsze bardzo stresuje jak mam szyć coś dla kogoś, nawet prostego. Niestety ten stres zniechęca trochę do pracy.
    Sukienkę stworzyłaś świetną. Jaskółeczki prezentują się fantastycznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tego stresu nie lubię... przecież ma mi to sprawiać radochę :) a jak za długo zwlekam to niestety, ale jakoś później mi nie idzie....

      Usuń
  7. oj, urzekło mnie, a wcale nie musiało:D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musiało :) ale dzięki!

      Usuń
  8. Fana ta sukienka :) A 2 miesiące to mało ;d u mnie dłużej czekają, bo weny coś nie mam. Aż wstyd ;d A z tymi pasmanteriami tak jest. Do tej, do której przeważnie chodzę, to jedna pani zawsze się dopytuje jak wygląda i szuka po wszystkim. Przynajmniej słucha klientek i się od nich uczy ;d Na szczęście mają opcję przez internet. A nożyk się nadaje, gorąco polecam. No może nie te falowane ostrza ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za namiary na ten sklep :) na pewno skorzystam :)

      Usuń
  9. super sukienka ... a wykrój tak z głowy ? bomba i te jaskółeczki cudowna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) a wykrój... to nic niezwykłego...przedłużyłam wykrój na koszulkę. Widzę jednak, że wymaga lekkiego taliowania. W mojej wersji zmienię to.

      Usuń
  10. Piekna sukienka i ten akcent ptaszkowy. Cudny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, już powstaje kolejna .. z akcentem roślinnym :)

      Usuń
  11. Mnie najbardziej w takich momentach blokuje to, czy danej osobie się spodoba... a co jeśli gdzieś wynajdzie jakąś usterkę? Gorzej jest jeszcze tylko wtedy, że wiem, że jakiś chochlik tam jest, a ja swoimi krawieckimi sztuczkami sprawiłam, że jest niewidoczny :)
    Dobrze ma z Tobą siostra, niejedna może jej pozazdrościć :)

    Dziękuję za odwiedzimy u mnie, zapraszam ponownie i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, presja "czy się spodoba" nie działa dobrze na proces twórczy. Z Siostrą i z Mamą mam tak, że cieszą się ze wszystkiego co im zrobię więc luzik mogę dać się ponieść fantazji :)

      Usuń
  12. Wow!!!! Jaskółki normalnie obłędne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. genialna sukienka:) a jaskółki najlepsze....

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaskółki są przepiękne. Powinnaś je wykorzystywać często, częściej, bez oporów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Szablony zachowałam, więc na pewno jeszcze jaskółki będą :)

      Usuń