17 października 2014

Caprice

Długo nic nie pisałam.
Nie dla tego, że nic nie robiłam i nie mam co pokazać...
Otóż mam i to sporo, tylko czas mi się jakoś skurczył ;)
Przeważnie jak siadałam żeby napisać kilka słów, zaczynałam przeglądać Wasze blogi i ... wsiąkałam na tyle, że kończyło się na czytaniu, a nie pisaniu czegoś u siebie :)
Więc teraz spieszę nadrobić zaległości.
Na początek bransoleta caprice.


Dużo jej w koralikowym świecie. A ponieważ lubię wyzwania, lubię poznawać nowe techniki i uczyć się nowych rzeczy więc musiałam spróbować.
Jestem zadowolona, bransoleta jest duża, tak jak lubię fajnie prezentuje się na ręce.

******
W kwestii wyzwań...
- ponad 15 metrów nawleczonych koralików - drobniutkich "piętnastek"
- 5 dni nawlekania koralików
- teraz dziergam w wolnych chwilach, ale robótka z tych drobinek przybywa bardzo powoli

Patent z pudełeczkiem to dzieło Męża mego :) Fajna sprawa bo nitka się nie skręca, a koraliki czekają "na swoją kolej" w pudełeczku.


11 komentarzy:

  1. Caprice jest piękna :) Bardzo mi się ten wzór podoba, ale sama wciąż nie mogę się zdecydować, by zabrać się za coś tak koralikożernego.
    Natomiast patent z pudełkiem jest tak genialny, że aż brak mi słów! Mam nadzieję, że nie będziesz (będziecie) mieć mi za złe jeśli go kiedyś zmałpuję ;-))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Korzystaj z pomysłu "pudełkowego" - nich Ci ułatwi prace z koralikami :) potrzebne są tylko dobre lody i jakiś patyk - u mnie wystąpił ołówek. Na początek przyjemność z jedzenia lodów, a później z dziergania koralików... same plusy :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie umiem pojąć jak Ty z koralików w pudełku zrobiłaś taką piękną bransoletkę! No ale koraliki to może nie moja bajka... Śliczna po prostu!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) nie, nie te z tych koralików w pudełku to dopiero powstaje sznur... na razie powiem tylko, że długi i gruby :)

      Usuń
  4. Pięć dni nawlekania!?! Podziwiam! Koraliki jednak są wciągające:) Bransoletka przepiękna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zaczęłam dziergać z tych drobiazgów efekt tak mnie cieszy, że w pełni wynagradza czas poświęcony na nawlekanie :)

      Usuń
  5. Niezależnie od tego ile jej na blogach, jest piękna :) Twoja jest duża, ale nie przytłacza, ma delikatny kolor i wygląda bardzo elegancko.

    Co do tego nawlekania, to wow! Chyba każdy ma cierpliwość do innych rzeczy :). Ja bym chyba nie umiała tak jak ty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku byłam przerażona, drobniutkie koraliki i tak dużo trzeba ich nawlec... ale ciekawość była większa. Najpierw jak kolory będą się układać na nitce... spodobało mi się i to bardzo więc nie mogłam się doczekać żeby zacząć dziergać :) więc wyjście było tylko jedno - jak najszybciej uwinąć się z nawlekaniem.

      Usuń
  6. Łał! Zapożyczam patent pudełkowy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiało! Niech Ci służy :)

      Usuń