14 lutego 2015

Endorfiny potrzebne od zaraz....

Od kilku dni trochę się zadręczam... a wszystko to mam na własne życzenie.
Ale po kolei...
od kiedy pamiętam, zawsze mam rozgrzebane klika projektów. Nigdy mi to specjalnie nie przeszkadzało. Aż do teraz, kiedy to zwyczajnie nie mam co Wam pokazać...
  • Sukienka uszyta, ale czeka na przerobienie... jak zwykle wina w rozmiarówce Burdy, a może.... moich obwodów - nad tym pracuję, więc może później rozmiary w Burdzie będą bardziej pasowały  :)
  • czapka- już z górki, ale ma być w komplecie z kominem więc to jeszcze nie połowa
  •  sweter nr 1 zaczęty...jestem kawałek za dekoltem, więc jeszcze ciężko to nazwać swetrem
  • Sweter nr 2 gdzieś mniej więcej w połowie drogi
  • Sukienka wydziergana praaawie cała....
  • lariat korakilkowy w drodze...
  • poszewki na poduszki skrojone, ale jakoś mi nie po drodze z maszyną 
  • a do tego wszystkiego inspiracji tyle, że założyłam  osobny folder  - DO ZROBIENIA, tylko nie wiem kiedy to wszystko zrobię
No i trochę mnie to wszystko przygniotło..
Plan jest taki: OGARNĄĆ SIĘ! i zabrać do roboty :)
Pokończę co się da i wtedy będę realizować projekty z folderu - do zrobienia. O! Postanowione!
A dziś po sobotnim sprzątaniu poszłam (a właściwe pobiegłam) szukać endorfin :)

..........Iiii........... zadziałało :)
Wróciłam do domu zmęczona, ale zadowolona :) zaliczyliśmy 6km, co po zimowym ograniczeniu ruchowym jest dobrym wynikiem. Wracam do gry :)



 Widzicie ten język? Mój wisiał tylko troszkę mniej :)

Pozdrawiam
zadowolona Karol INA :)


9 komentarzy:

  1. Skąd ja to znam....zabierzcie mi internet. Trzymam kciuki za realizację wszystkich projektów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, internet to złoooo :) z jednej strony kradnie nam czas, a z drugiej podsuwa pomysły :)

      Usuń
    2. Podpisuję się rękoma i nogami pod obydwoma wypowiedziami ;)))

      Usuń
  2. Świetny pomysł z bieganiem, odskocznia od codzienności a również można znaleźć jakieś inspiracje - powodzenia z projektami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bieganie jest fajne :) nie lubię terminów, ciasnej sali na zajęciach fitnes. A tak jak mam ochotę wskakuję w dres, wygodne buty i w las, nad jezioro. No i "przy okazji" pies wybiegany. Choć tak naprawdę zaczęłam biegać przez niego, żeby rozładować jego energię i się wciągnęłam :)

      Usuń
  3. U mnie to samo,już nawet poszłam z tym do doktora ale nawet tam usłyszałam,że to wina pogody : ). Cieszę się,że znalazłaś zagubione endorfiny : ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja okropnie się męczę w ponurą pogodę. Na niewiele mam ochotę i entuzjazmu brak. Ale idzie wiosna i będzie tylko lepiej :)

      Usuń
  4. aaa - z przerażeniem stwierdziłam, że dochodzę do tego momentu - sukienka rozgrzebana, bluzka także, inna częściowo zrobiona, masakra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z rególy mi to nie przeszkadza, mam ochotę na koraliki - to dłubię, mam ochotę na druty - proszę bardzo, coś uszyć... też się znajdzie :) Ale przychodzi moment kiedy przesadzam i wtedy spinam się, kończę zaczęte projekty i .............za jakiś czas znów jest tak samo :)
      .....mam to po Mamie :)

      Usuń