14 lipca 2015

Chciałam zaszaleć.....

... na wesele mojej Siostry chciałam zaszaleć i uszyć sobie sukienkę... taką "na raz". Wymyśliłam sobie kwiaty... dużo kwiatów. Kwiecista sukienka pod koniec czerwca - piękne słońce, wysokie temperatury i te kwiaty...  rozumiecie? :)
Długo szukałam kroju. Na początku chciałam górę sukienki - gorset... no miałam przecież szaleć :) Dwa nieudane modele próbne sprowadziły mnie na ziemię. Za nic nie mogłam dopasować gorsetu.
Więc zdecydowałam się na tę sukienkę.
Skroiłam materiał i w środę przed weselem szyłam. Przy każdej przymiarce wymiękałam coraz bardziej... z mojej chęci szaleństwa w końcu nie zostało nic... okropnie czułam się w tych kwiatach...
Do tego zrobiło się zimno i deszczowo. Cała moja wizja odleciała...
... i co robi Karol INA w takiej sytuacji?
.... szyje kolejną sukienkę...
trudno wymiękłam, uszyłam taką moją wersję.
Do tego dodałam czarny pasek z kokardką i ... to by było na tyle mojego szaleństwa :)
Wymiękłam i już!




Model fajnie się sprawdził. Szeroki dół idealny na taneczne szaleństwa :)


.... a kwiaty chyba przerobię na kosmetyczki...


pozdrawiam Karol INA

13 komentarzy:

  1. Obie sukienki są cudne. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Model sukienki prześliczny. Obie wersje prezentują się super, chociaż kwiatowa być może ociupinkę piękniej ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Widzisz co człowiek to inne gusta :) Naprawdę chciałam zaskoczyć wszystkich tymi kwiatami :) ale nie dałam rady....

      Usuń
  3. Ejjjjjj..!!! Żadne kosmetyczki! Dokończ kwiecistą kieckę i bądź radośnie letnia :-) Chyba że faktycznie to kompletnie nie Twój wzór... Znam to, czasem kolor albo nadruk okazuje się dopiero po przymiarkach nietrafiony, ech. Może za tydzień lub dwa spojrzysz na nią innym okiem? A jak nie, to urżnij górę i zrób spódnicę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to dobry pomysł z tą spódnicą! Tylko, że ja jestem kolorystycznie ograniczona :) Nie wiem czy będę nosić...pożyjemy, zobaczymy :)

      Usuń
  4. Nie wiem czy to zdjęcie, czy materiał, ale pomimo tego, ze sama zawsze wolę kolory i kwiaty, to ta druga sukienka zdecydowanie bardziej mi się podoba. Aż się sama zdziwiłam. Wygląda na lepiej dopasowaną i widać ładnie zaznaczoną talię. W tych kwiatach gdzieś to ucieka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację ... w tych kwiatach czuję się jak wielka łąka... z naciskiem na wielka :)

      Usuń
  5. Piękne obie :) Nie przerabiaj na kosmetyczki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Na razie nie przerobię... poleży w szafce... może mi się odwidzi :)

      Usuń
  6. Kwiatowa wersja wygląda obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak właśnie miało być - obłędnie. Tylko ja w tym obłędzie nie czuję się najlepiej :)

      Usuń
  7. Sukienka w kwiaty jest prześliczna. Apeluję aby nie zamieniać jej na kosmetyczki tylko zacząć ją dumni enosić. Oczywsićie tek drugiej niczego nie brakuje. No może jedynie kolorów!

    OdpowiedzUsuń